07-09-2016, 10:20 AM
Bylem tam ponad 5 lat temu i powiedzieli mi to samo co moim rodzinnym miescie (ponad 300 km d Warszawy) ze to jest nie wyleczalne, ze mozna naswietlac i masc protopic. W sumie nic ciekawego nie powiedzieli. Moze teraz sie cos zmienilo i maja jakis sposob leczenia tego dziadostwa. Czego ja sie dowiedzialem otatnio to tego ze w Anglii lecza to zastrzykami depo/medrone 40mg. Podobno w Polsce tez sa te zastrzyki. Idzcie do swoich dermatologow i zapyatjacie sie o te zastrzyki.