Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć cookies?
OK
Usuń tę notatkę
Witaj , Wszystkie materiały znajdujące się na stronie mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z lekarzem.



Plamy na twarzy

#1
Udaje wam się pozbyć plamek z twarzy i okolic twarzy?

U mnie były dwa podejścia bielactwa: jedno w kąciku oka drugie nad ustami. Stosowałem cały czas protopic i zeszło. Co prawda trwało to ponad kilka miesięcy ale dało radę!
Jeśli Masz do mnie jakieś pytania pisz śmiało - odpowiem Oczko

[Obrazek: single-item.jpg]
Odpowiedz
#2
I nie wróciło? Jak dawno temu zeszło?

Mam kilka plamek na twarzy, w tym w kącie ust i dwie duże na brodzie razem ze zmienionym kolorem włosów na biało oczywiście Uśmiech (noszę brodę do 1cm). Będzie z 3 lata, w sumie mi jakoś bardzo nie przeszkadzało...ale skoro da się wyeliminować. Ten protopic jest jakiś szkodliwy dla zdrowia?
Odpowiedz
#3
Dla mnie wcale nie był szkodliwy. Plamy miałem 7 lat temu i do tej pory spokój.
Jeśli Masz do mnie jakieś pytania pisz śmiało - odpowiem Oczko

[Obrazek: single-item.jpg]
Odpowiedz
#4
Wow. Dzięki za odpowiedź. Pora wybrać się do dermatologa.
Odpowiedz
#5
Dodam tylko, że plamy pojawiły się na wiosnę a gdzieś październik/listopad zeszły. Także pomogło dużo słońce i ogólnie przebywanie na słońcu.
Jeśli Masz do mnie jakieś pytania pisz śmiało - odpowiem Oczko

[Obrazek: single-item.jpg]
Odpowiedz
#6
Dodatkowo nie naświetlałeś się? Tylko naturalnie czyli słoneczko?
Odpowiedz
#7
Tylko naturalnie ale trochę to trwało, lampami pewnie efekt przyszedłby szybciej.
Jeśli Masz do mnie jakieś pytania pisz śmiało - odpowiem Oczko

[Obrazek: single-item.jpg]
Odpowiedz
#8
Witam. Jestem tu od dzisiaj. Szybko wam streszczę mój problem. U mnie początek miał miejsce około roku może 2 temu. Mianowicie pojawiło się u mnie tzw. ''łysienie plackowate'' wpierw było to jedno kółko na głowie (obecnie 3) nie zwracałem na to zbytnio uwagi z racji tego,że jestem blondynem i ten przebieg był dość łagodny. Ponieważ w miejscu tych plamek na głowie włosy rosły. Po prostu ich było mniej i w kolorze ''śniegu''. Pomyślałem sobie ok,będziemy się golić na łyso - trudno. Ale z czasem zauważyłem pojawiające się małe plamki na ciele. Brzuch,okolice intymne..Wszystkie zazwyczaj w okolicy pieprzyka. To już zwróciło moją uwagę,wiec zacząłem kurację domową w postaci specifików ziołowych oraz dobrania diety wyczytanej na necie. Ale wczoraj po spojrzeniu w lustro doznałem szoku...okazało się,że 2 plamki pojawiły się też na twarzy...Spowodowało to u mnie wręcz depresję..jestem załamany..Z racji iż wykonuje zawód,gdzie jest duży bardzo kontakt z ludzmi nie ukrywam jak to działa na moją psychikę...Bardzo bym prosił o pomoc tych którzy poradzili sobie chociaż w 50 % z plamkami na twarzy. Wiem,że my ludzie z bielactwem jestem skazani na porażkę czytając różne tematy w internecie na temat tej choroby nie nastraja optymistycznie.. Ale może komuś udało się lub udaję wygrywać walkę z tym ''cholerstwem'' Bardzo proszę o jakąkolwiek radę w tym temacie. Pozdrawiam Marcin.
Odpowiedz
#9
Idź do dermatologa przede wszystkim i polecam naświetlania.
Jeśli Masz do mnie jakieś pytania pisz śmiało - odpowiem Oczko

[Obrazek: single-item.jpg]
Odpowiedz
#10
Do dermatologa zawsze może pójść tylko tak jak pisałeś w innym temacie który niedawno założyłeś co on jemu poradzi... Najprawdopodobniej przypisze jakieś maści np. protopic który defacto może pomóc i zaleci naświetlenia i raczej tyle. Jak trafi na jakiegoś "lepszego" to zleci dodatkowo badania coby wykluczyć np. tarczyce.

@Rusin od siebie dodam że sam mam na twarzy plamy i to w sumie całkiem sporo, koło jednego oka i koło drugiego oraz w okół ust. Na początku była jedna mała koło oka, teraz jest ich więcej. Pracuje jako agent ubezpieczeniowy więc codziennie odwiedzam po kilka osób z którymi rozmawiam twarzą w twarz na bliski kontakt. Oczywiście miewam te wszystkie myśli które są z tym związane itp. Życzę Ci oczywiście abyś pozbył się tego jak najszybciej tak jak udało się to dla Daniela z tego co pisze. Ja jednak walczę z tym już dość długo i gdyby jednak nie szło to polecam pogodzić się z tym, zacznij czytać dużo książek jak działa ludzka psychika itp itd, bardzo pomaga. Jak nie masz czasu albo nie wiem strasznie nie lubisz książek (jeśli tak to warto polubić) udaj się do psychologa. Jeden z pierwszych dermatologów u którego byłem kilka lat temu zlecił mi właśnie badani itp ogólnie był najbardziej "zaangażowany" w proces leczenia dał mi numer też do psychologa i powiedział żebym spróbował pójść. Oczywiście nie zrobiłem tego bo wtedy wydało mi się to co najmniej dziwne. Teraz żałuje bo byłbym tu gdzie jestem dużo szybciej.

EDIT: Polecam też dermotan, u mnie nie maskuje całkowicie plam ale sprawia że nie są takie blade przez co lepiej to wygląda no i poprawia moje samopoczucie chociaż w takim stopniu że funkcjonuję "normalnie" Duży uśmiech

@Daniel mam do Ciebie też pare pytań. Zacząłem ostrą walkę z plamami na twarzy. Jak będą jakieś efekty to dam znać, opiszę co i jak ale póki co chciałem zapytać jak często smarowałeś się protopikiem? Czy PO smarowaniu wychodziłeś na słońce i jeśli tak to czy na długo? W jaki sposób smarowałeś? Bo ja kiedyś "wcierałem" a teraz raczej nakładam i zostawiam "mokre"

pozdro
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości